Blog > Komentarze do wpisu
Splajtowałem, by drugi raz już tego nie robić.

"Andrzej Szczypiorski", "lokalna spółka notowana na GPW" ;-) Pozytywem jest postęp jaki dokonał się od tamtego czasu, negatywnym aspektem naiwność, duża naiwność w wierze w te wszystkie dyrdymały. TW Szczypiorskiego da się jeszcze przełknąć, ale zachłyśnięcie się śmierdzącą finansową otoczką gospodarki i wiara w jej domniemane cele, to już nie naiwność a wprost głupota.

Przez ostatnie dwa kryzysowe lata dokonałem zwrotu ze ścieżki idealizmu i wiary w instytucje, pytanie jaką ścieżką podążam obecnie. Ostatnie dwa lata pozmieniało wiele, nie tylko moją osobistą sytuacje, sprawy potoczyły się z zawrotną szybkością -  traktat lizboński, eurogrupa, mechnizmy finansowe zarządzane przez komisję, upublicznianie długów - przelanie kipiącego kryzysu z sektora finansów na sektor publiczny. Najgorsze jest to, że u nas w kraju nikt nie dokonał odpisów, dyskonta, urealnienia gospodarki, oddalając tym samym moment kiedy ktoś powie "sprawdzam", gdy pula jaką on zgarnie ciągle się zwiększa. Niezależnie od tego jaką ścieżką podążam, jedno jest pewne, nie stać mnie już na popełnianie błędów. Nie jestem już szczeniakiem, który może dać się ponieść w interpretowaniu rzeczywistości.

  

poniedziałek, 14 marca 2011, wzap