Blog > Komentarze do wpisu
Hate it or not the underdog's on top..

Uwielbiam świąteczną Warszawę, ta gorączka zakupów daje wrażenie gospodarki z 8 % pkb - co za ruch, jaki obrót, kupując te wszystkie bzdury można wreszcie jakoś poczuć siłę nabywczą swojej pracy. Wczoraj pół dnia na Kruczej - można sobie poprawić humor, jest w czym wybierać, tylko mieć czas by w spokoju potem tego wszystkiego posłuchać. Prokofiew z Naxos Classical, Rameau z sporanem Kennedy, ehh Nicki Kennedy.. trzeba koniecznie mieć coś z nią na dvd:) Najpierw niech coś takiego wydzadzą, bo dziś niestety stawia się na piedestał takie miotły jak Netrebko, to epoka..

Ostatnia RPP z Balcerowiczem, stopy bez zmian, "czekamy na kolejne projekcje", wcześniej kompromitacja Sulmickiego, mały człowiek.. Rodacy, wbrew temu co się pisze, przewalutowujcie kredyty, Kwiatkowski i Keynes jeszcze wrócą do łask.

      

czwartek, 21 grudnia 2006, wzap